JEŚLI BÓG ZBAWIA W INNYCH RELIGIACH, TO PO CO SĄ MISJE

Sobór Watykański II mówi w swych dokumentach o prawdzie, która została udzielona także wyznawcom innych religii. Widzimy jednak, że chrześcijanie (także innych wyznań) nie rezygnują z pracy misyjnej. Dlaczego?

Nakaz misyjny jest integralną częścią Ewangelii, którą pozostawił nam Chrystus. Misje (głoszenie Ewangelii) nie są jakimś wolnym wyborem chrześcijan. Głoszenie Ewangelii jest obowiązkiem wpisanym w naszą wiarę, obowiązkiem, od którego nie można się dyspensować. Zwróćmy uwagę, co Pan Jezus mówi do swoich apostołów przed Wniebowstąpieniem, w ostatnich chwilach, kiedy jest ze swymi uczniami: „Idźcie i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu…” (Mt 28, 19; por. Mk 16, 15) -to jest testament Pana Jezusa cyborium.

Kościół od samego początku, od czasów apostolskich żyje tym tzw. nakazem misyjnym i wypełnia ostatnią wolę swego Mistrza. Widać to już na kartach Dziejów Apostolskich, kiedy apostołowie wyruszają głosić Ewangelię tak ówczesnym ludom pogańskim, jak i samym Żydom. Szczególnie znamienny jest tu podział zadań, który dokonuje się między Piotrem i Pawłem. Pierwszy ma głosić Dobrą Nowinę Żydom, drugi idzie do pogan. Nie ma wątpliwości, że Żydzi wierzą w prawdziwego Boga, a jednak ewangeliczne orędzie jest skierowane także do nich, także oni są wezwani do pójścia za Jezusem.

Gdy dziś pytamy o sens misji – ewangelizacji, właśnie to zwrócenie się do Żydów na początku historii chrześcijaństwa wskazuje na jedną z najważniejszych odpowiedzi na nasze pytanie ampułki mszalne. Uznajemy, że Bóg działa w innych religiach (tak jak bez wątpienia działał i działa w religii żydowskiej, w której narodził się Jezus), ale pragniemy i musimy dzielić się Dobrą Nowiną o zbawieniu, która została nam dana w Jezusie, Synu Bożym. W Nim jest pełnia prawdy, dopełnienie tego, co wielokrotnie i na różne sposoby słyszeli nasi ojcowie (por. Hbr 1, 1-4).

Postęp techniczny, który dokonuje się ostatnio w zawrotnym tempie, pokazuje nam, jak bardzo ludzie oczekują tego, co może ułatwić czy poprawić ich życie. Jeśli chodzi o „postęp” w świecie religii, takim punktem kulminacyjnym – największym osiągnięciem w dziedzinie wiary – jest właśnie spotkanie Boga i człowieka, które dokonało się dzięki przyjściu Chrystusa na świat. Jest to tak wielkie odkrycie, że nie możemy go zachować tylko dla siebie, musimy dzielić się nim z innymi.